Wypełnić niszę

Silnik został opracowany we współpracy z Porsche. Do pary ze słynnym napędem Quattro katapultuje liftbacka do „setki” w 3.9 sekundy. Potężny moment obrotowy (600 Nm) jest rozdzielany pomiędzy obie osie przez dobrze znany w Audi mechanizm TorSen w stosunku 60:40 (ze wskazaniem na tylną oś), jednak w zależności od warunków trakcyjnych na przednią oś może powędrować aż do 80% mocy, a na tylną - do 70%.

Co zmieniło się względem „cywilnego” Audi A5 Sportback, które miało swoją premierę jakiś czas temu i coraz częściej widać je na ulicach? Z zewnątrz bardzo łatwo je rozpoznać - zupełnie zmieniony, bardzo agresywny zderzak przedni z elementami karbonowymi i wielkim logo Quattro umiejscowionym pod grillem, na górnej części przedniej dokładki. Masywne wloty powietrza wykończone plastikami o strukturze plastra miodu, typowe dla topowych odmian RS. Z tyłu również nie sposób pomylić go z „normalną” wersją: z dwóch krańców tylnego zderzaka wystają ogromne rury wydechowe, które bardzo dobrze komponują się z karbonowym dyfuzorem. Całość jest zwieńczona delikatną, aerodynamiczną lotką umiejscowioną na klapie bagażnika.

W środku wyróżnikami usportowionej wersji są specjalne kubełkowe fotele sygnowane logo RS. Znajdziemy je również na trójramiennej kierownicy o spłaszczonym wieńcu i kilku innych, mniej rzucających się w oczy miejscach - Audi nie daje zapomnieć kierowcy, że prowadzi auto, z którym nie ma żartów.

RS5 Sportback skutecznie wypełnia lukę w ofercie Audi - jest większe i bardziej praktyczne od zwykłego RS5 coupé, ale nie tak duże jak rodzinne kombi z piekła rodem, czyli RS4. Poprzednia generacja A5 Sportback doczekała się jedynie wersji S5, czyli tej dużo bardziej ucywilizowanej, która nie zapewniała tak dużej dawki emocji jak wersja RS.

Dodatkowa para drzwi i tylna klapa otwierana razem z szybą to nie jedyne praktyczne dodatki RS5 Sportback. Przede wszystkim dużą zaletą jest ogromny (jak na liftbacka) bagażnik - 480 litrów to zaledwie 25 litrów mniej, niż teoretycznie dużo większe RS4. Przy wożeniu mebli z IKEA nadal lepiej sprawdzi się kombi, ale nie da się ukryć, że Sportback poradzi sobie z większą ilością bagażu - po złożeniu oparć tylnej kanapy do dyspozycji kierowcy jest 1300 litrów przestrzeni. Może nie da sobie rady przy dużej przeprowadzce, ale przy przywiezieniu nowego telewizora ze sklepu - czemu nie?

Ceny RS5 Sportback nie zostały jeszcze sprecyzowane, jednak mówi się, że będą bardzo zbliżone do wersji RS5 Coupé, której cennik startuje od 410 800 złotych. To jednak bazowa cena, która może bardzo szybko zostać podniesiona przez różne dodatki serwowane przez Audi. Sam lakier metaliczny zielony Sonoma to koszt 4980 złotych i jest to jedna z tańszych opcji (choć trzeba przyznać, że auto w tym kolorze wygląda bardzo efektownie).