Opony używane - czy warto?

opony używane

Im nowsze, tym drożej

Komplet opon renomowanej firmy takiej, jak Michelin, Goodyear czy Pirelli, szczególnie w dużym rozmiarze może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Nie oznacza to jednak, że na takiej oponie przejedziemy więcej kilometrów, niż na takiej o połowę tańszej. Najwięcej zależy od stylu jazdy kierowcy i technologii, w jakiej została wykonana opona. Z tego względu wielu użytkowników decyduje się na kilkuletniej, markowej opony. Plusy takiego rozwiązania są oczywiste: niższy koszt zakupu, możliwość sprawdzenia opinii kierowców o danym modelu (w przypadku nowych opon, szczególnie z nowej „kolekcji”, może ich po prostu jeszcze nie być). Niestety, zakup używanego ogumienia nie jest pozbawiony ryzyka. To tak, jak z zakupem używanych części samochodowych - można, ale nigdy nie mamy pewności co do uczciwości sprzedawcy.

Na co zwrócić uwagę?

Kupując używaną oponę należy przede wszystkim sprawdzić wysokość bieżnika i jej rok produkcji. Jeżeli chodzi o pierwszy parametr, to kodeks drogowy określa jego minimalną wartość na 1,6 mm, jednak jest to stanowczo za mało, jeżeli chcemy, aby opona była przyczepna i dobrze spełniała swoje funkcje. Im więcej bieżnika, tym lepiej - wartość optymalna, która wystarczy jeszcze na kilka sezonów, to około 5-6 mm. Oponę powinno się wymienić na nową, kiedy wysokość bieżnika spadnie poniżej 3 mm. Dlaczego ważny jest wiek opony? Guma to tworzywo, które z czasem po prostu się starzeje. Dlatego górny wiek opony określa się na około 6 lat. Jeżeli ma ona posłużyć jeszcze przez kilka sezonów, to oczywiście musi być odpowiednio młodsza. Używane ogumienie musi być również pozbawione uszkodzeń na ściankach bocznych opony, bo nie są one naprawialne i mogą (ale nie muszą) niszczyć jej strukturę. Nie oznacza to jednak, że należy dyskwalifikować oponę, która ma na ściance lekkie przetarcie, powstałe np. w wyniku złego najechania na krawężnik - to zwykle wyłącznie powierzchowne uszkodzenia, które nie mają wpływu na bezpieczeństwo. To samo tyczy się uszkodzeń w miejscu bieżnika, np. po wbiciu się gwoździa - jeżeli było naprawiane w profesjonalnym zakładzie wulkanizacyjnym, to nie ma się czego ba

Ryzyko

Największe ryzyko przy zakupie opon używanych to brak możliwości ustalenia ich pochodzenia, które może być powypadkowe. Wielu kierowców się tym nie przejmuje - uważają, że nawet, jeśli opona pochodzi z auta powypadkowego i jest cała, to nie ma się czego obawiać. Prawda jest jednak nieco inna. Podczas kolizji często dochodzi do dużych przeciążeń, które mogą uszkodzić wewnętrzną część opony, najczęściej wykonaną ze stalowych drutów. To bardzo poważne uszkodzenie, którego nie dostrzeżemy na zdjęciach dołączonym przez sprzedawcę do ogłoszenia na portalu aukcyjnym - i raczej nie będzie chciał się podzielić taką informacją.