Klasyk z Japonii - okazja czy mina?

youngtimery

Prestiż pełną gębą

Pierwsza ciekawostka dotycząca aut japońskiego pochodzenia to umiejscowienie kierownicy. W tym kraju panuje ruch lewostronny, jednak zdecydowana większość importowanych do Polski aut ma kierownicę umiejscowioną według europejskich standardów. Jak to działa? Otóż wśród japończyków panuje przekonanie, że posiadanie europejskiego auta z kierownicą po lewej stronie jest szczytem prestiżu społecznego na jaki mogą pozwolić sobie jedynie najzamożniejsi obywatele. Żądza eksponowania swojej pozycji nie zostaje nawet pohamowana przez problematyczne pobieranie biletów na autostradzie czy parkingu, bo te są przystosowane do ruchu lewostronnego. Co jeszcze odznacza „japończyki”? Przede wszystkim niski przebieg, a cp za tym idzie doskonały stan wizualny samochodu. W tym wyspiarskim kraju auta, szczególnie luksusowe, nie pokonują dużych odległości i w większości przypadków są traktowane z należytym szacunkiem.

Ciekawe dodatki

Największym powodzeniem wśród importowanych z ojczyzny samurajów aut cieszą się stare limuzyny takie jak BMW E38 czy Mercedes W140. W przypadku takich aut na ich korzyść zdecydowanie przemawia praktycznie kompletne wyposażenie, którego niektóre elementy mogą zaskoczy.

Na przykład modele z początku lat 90, które nie były jeszcze fabrycznie wyposażone w czujniki parkowania, często mają zainstalowaną „chorągiewkę” w przednim zderzaku, która wystaje kilka centymetrów ponad maskę samochodu i zwykle jest zwieńczona logiem producenta samochodu. Do czego to służy? To dodatek skrojony pod japończyków, którzy nie są wysokiego wzrostu i często ciężko im było dostrzec miejsce, gdzie kończy się maska ich limuzyny. Taki element na pewno przykuje uwagę innych uczestników ruchu w Europie.

Samo dobro?

Niestety, auta pochodzenia japońskiego nie są pozbawione wad. Przede wszystkim przy ich zakupie trzeba zdać się na pomoc firmy pośredniczącej w zakupie i transporcie auta. Takie firmy mają swojego pracownika przebywającego w Japonii, którego zadaniem jest dokonanie oględzin licytowanego auta i przekazanie informacji klientowi. Pomimo szczegółowych zdjęć i opisu stanu auta jest to zakup w ciemno - nie każdemu odpowiada to, że musi powierzyć komuś pieniądze i kupić auto nie oglądając go na żywo. Na szczęście na naszym rynku działa sporo firm z dobrą renomą, które swoim profesjonalizmem zapracowały na swoją opinię i można im zaufa.

Drugą sprawą jest wpływ morskiego, wilgotnego klimatu na elementy gumowe samochodu. Mówi o tym co raz więcej użytkowników. Po zakupie auta z nawet tak małym przebiegiem mimo wszystko trzeba mieć odłożoną określoną kwotę na nieprzewidziane naprawy. Pamiętajmy, że auto po około 20 latach zaczyna działać w zupełnie nowym środowisku, więc może (ale nie musi!) sprawić niemiłą niespodziankę